Ekologicza przerobka galezi wierzbowych, stare zdjęcia -
 

Ekologicza przerobka galezi wierzbowych

Naprzeciwko obcietych wierzb widac kozy ktore cala zime czekaly na swieze zieloniutkie galazki wierzbowe.Dzisiaj kozy maja dobrze dostana takie smakolyki po nos i nie musza sie po drzewach meczyc by zdobyc cos zielonego.
Ja wole mleko od krowy bo po wydojeniu jest cieple,kozie mleko jest lepsze ale po wydojeniu jest zimne. Dlaczego???

Nieznany 9 years, 11 months ago
Comments (2)
zlasu 9 years, 11 months ago

ale po wydojeniu jest zimne.

albo koza śpi w lodowce alb szybko stygnie jej mleko ???

a u krowy jes kilka punktow do dojenia jeden ciely drugi zmny >??? jak w automatach do wody lub kawy ;))))

Sylwester Adamski 3 years, 1 month ago

Podczas okupacji kozie mleko było podstawą. Za domem pp Feigów mieszkało w domu w głębiej położonym od ulicy Targowej Starsze małżeństwo pp Jezuitów, którzy utrzymywali kozy. To mleko można bez przesady powiedzieć, że ratowało nam życie.
Piękną Kozę, wyrośniętą, o szarej sierści, z długimi rogami posiadał mój przyjaciel Mieciu Bacik, który mieszkał przy Ogródkach Jordanowskich. Tą kozę dokarmialiśmy gałęziami kasztanów, wierzb i lipy. Oprócz tego ,ze dawała mleko, to do tego była jeszcze muzykalna. Gdy grałem na organkach, to wskakiwała na duży płaski kamień, stawała tam na dwóch nogach i tańczyła. To był chyba historyczny kamień, który pozostał po kościele Św. Anny, gdzie służył za chrzcielnicę. Ogrodziliśmy wtedy ten kamień kocami i kto chciał zobaczyć tańczącą kozę, musiał zapłacić 5 fenigów, a tyle właśnie kosztował puder cukier w takiej torebce. Były to pierwsze nasze zarobione pieniądze.
Po latach taką piękną kozę która chyba nazywała się Esmeralda, zobaczyłem w filmie "Dzwonnik z Notre Dame " z Lolo Brygidą w roli głównej.