Wszystkie

Oto najnowsze zdjęcia w serwisie. Przewijaj w dół, aby obejrzeć kolejne.

Ostatnio dodane zdjęcia

  • Początek lat sześćdziesiątych, ulicami Ostrzeszowa, z okazji pierwszego maja, odbywa się wyścig kolarski. Na ulicy Boh. Stalingradu (Zamkowa), linię mety przejeżdża Antoni Manikowski. W tyle widoczna baszta przesłonięta transparentem z napisem: Niech żyje i rozkwita Polska Rzeczpospolita Ludowa. Ze zbiorów państwa Manikowskich.

  • Koniec lat sześćdziesiątych, pełne trybuny na stadionie miejskim, prawdopodobnie ostrzeszowski cross, chociaż niewykluczone że to jakaś inna impreza. Bardzo fajne zdjęcie, proszę sobie powiększyć i dokładnie mu się przyjrzeć, a nuż rozpoznacie znajomego. My wypatrzyliśmy pana Olka Pisullę, pana Miecia Organiściaka, pana Józefiaka, pana Roszko i państwo Cebulskich.

  • Powiatowa i Miejska Biblioteka w Ostrzeszowie w latach 1965-69 zajmowała pomieszczenia w kamienicy państwa Wodniakowskich przy ulicy Sikorskiego 14 (obecnie sklep papierniczy). Za biurkiem siedzi Krystyna Pilarczyk przy regale stoi Krystyna Manikowska. Z archiwum Biblioteki Publicznej w Ostrzeszowie.

  • Powiatowa i Miejska Biblioteka w Ostrzeszowie a latach 1965-69 zajmowała pomieszczenia w kamienicy państwa Wodniakowskich przy ulicy Sikorskiego 14(obecnie sklep papierniczy). Z archiwum Biblioteki Publicznej w Ostrzeszowie.

  • Pracownicy Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Ostrzeszowie, rok 1966. Biblioteka mieściła się wtedy w kamienicy państwa Wodniakowskich przy ulicy Sikorskiego 14 (obecnie sklep papierniczy). Stoją od lewej: NN (pani dbała o porządek), pani Janka (nazwisko nieznane), Nowak(imię nieznane), Krystyna Pilarczyk, Halina Adamska. Siedzą od lewej: Krystyna Manikowska, kierownik Franciszek Płóciennik, Felicja Gąsiorek. Z archiwum Biblioteki Publicznej w Ostrzeszowie.

  • Zdjęcie z lat trzydziestych, zrobione z terenu ogrodu, będącego częścią posiadłości (z browarem) Walentego Śliwińskiego. Widok na ulicę Piekary i basztę. Kilkanaście metrów w lewo, w miejscu gdzie dzisiaj jest sąd (dawniej PDK) stoi synagoga. Ze zbiorów Witolda Kucharskiego.

  • Lata pięćdziesiąte, widok z baszty na Piekary i ulicę Chmielną. Po lewej posiadłość państwa Śliwińskich z browarem, budynkami gospodarczymi i ogrodem. W miejscu ogrodu stoi obecnie dom państwa Wieczorków. Przy Chmielnej stoi, zburzony kilka (kilkanaście?) lat temu, dom z długim balkonem, którego właścicielem był pan Biskupski. Po prawej, ogrodzony słupkami- Borek, w oddali- niski domek ogrodnika Trzeciaka, obecni właściciele to Zofia i Maciej Chwaliszowie. Gdyby fotograf przesunął aparat odrobinę w prawo zapewne zobaczylibyśmy synagogę, a tak widzimy tylko fragment ogrodzenia.

  • Koniec lat 50-tych, ulica Garncarska, w głębi widoczne zabudowania browaru przy ulicy Chmielnej, niższy budynek to lodownia, rozebrana na początku lat 60-tych. W małym tornistrze wiszącym na szyi chłopca noszona dawniej drugie śniadanie. Ze zbiorów Jacka Matysika.

  • Lata 50-te, browar państwa Śliwińskich. Widoczna brama wjazdowa od strony ulicy Chmielnej, po prawej stronie garaż, w tyle kamienice przy ulicy Garncarskiej. W tym czasie browar i budynki gospodarcze dzierżawione były przez PSS "Społem" Ze zbiorów Witolda Kucharskiego.

  • Lata 50-te, posiadłosć państwa Śliwińskich przy ulicy Strumykowej 8. Dom, w kierunku którego idzie kobieta, to kamienica przy ulicy Sikorskiego 8 ( tutaj widok od podwórza), zburzona w latach 90-tych, na jej miejscu zbudowano pawilon handlowy pana Pawlaka. Widoczny fragment budynku po prawej stronie zdjęcia to lodownia rozebrana na przełomie lat 50 i 60-tych. Ze zbiorów Witolda Kucharskiego.

  • Plan nieruchomości z browarem przy ulicy Strumykowej 8, należącej do państwa Śliwińskich. Posiadłość zajmowała teren ograniczony ulicami: Strumykową, Chmielną i placem przy ulicy Piekary. Od 1919 roku w browarze piwa już nie warzono a tylko rozlewano. Za udostępnienie dziękujemy Krzysztofowi Zarzeckiemu.

  • Plan nieruchomości z browarem przy ulicy Strumykowej 8, należącej do Walentego Śliwińskiego, lata trzydzieste. Posiadłość zajmowała teren ograniczony ulicami: Strumykową, Chmielną i placem przy ulicy Piekary. Od 1919 roku w browarze piwa już nie warzono a tylko rozlewano. Za udostępnienie dziękujemy Krzysztofowi Zarzeckiemu.

  • Lata pięćdziesiąte, pracownicy PSS "Społem" przed kamienicą na ulicy Powstańców Wielkopolskich 7, siedzibą dyrekcji i biur. Blondynka w ostatnim rzędzie (w środku otwartych drzwi) to Stanisława Fabrowska (po mężu Cebulska).Może jeszcze uda się kogoś rozpoznać?

  • 16 marca 2019 roku minęła 70-ta rocznica śmierci Stefana Borczyńskiego, pierwszego burmistrza Ostrzeszowa w niepodległej Polsce. Postać nieco zapomniana, nawet w czasie obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości i 100-lecia wybuchu powstania wielkopolskiego, nikt nie oddał hołdu temu zasłużonemu dla naszego miasta działaczowi. Dlatego zespół Dziejów Ostrzeszowa (nie w pełnym składzie) postanowił w rocznicę śmierci złożyć wiązankę kwiatów i zapalić symboliczny znicz przy grobowcu rodziny Borczyńskich. Bardzo dziękujemy przyjaciołom naszego portalu, którzy w ten wietrzny sobotni dzień znaleźli wolną chwilę i przyłączyli się do naszej skromnej uroczystości. Cmentarz jak żadne inne miejsce na świecie skłania do refleksji nad przeszłością, więc trochę podyskutowaliśmy o historii Ostrzeszowa i jego mieszkańców, którzy nie szczędzili wysiłku, majątku a nawet życia byśmy mogli żyć w wolnej i niepodległej Polsce. Z tej rozmowy zrodził się zarys pomysłu, by oznaczyć również groby żołnierzy Armii Krajowej i więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych, których dużo pochowanych jest w ostrzeszowskiej nekropolii. Dziękujemy Panu Ryszardowi Szymańskiemu, któremu kilka dni wcześniej zwróciliśmy uwagę że w grobowcu Borczyńskich spoczywa dwóch powstańców, na tablicach, których wprawdzie jest informacja że byli żołnierzami wielkopolskiego zrywu, ale brakuje tabliczek jakimi od niedawna oznacza się groby ostrzeszowskich powstańców. Pan Ryszard zadziałał błyskawicznie i kolejne groby doczekały się godnego oznakowania. Foto. Grzegorz Kosmala.

  • Stefan Borczyński (ur.23,08,1864, zm,16,03,1949), pierwszy burmistrz Ostrzeszowa, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1919 roku. 1 marca 2019 r. minęło 100 lat od chwili, gdy na stanowisko komisarycznego burmistrza mianowano Stefana Borczyńskiego. W ten sposób władza w Ostrzeszowie przeszła w ręce polskie i rozpoczął się nowy okres w dziejach miasta. Ostatnim pruskim burmistrzem Miasta Ostrzeszowa był Artur Staeckel. Objął on urzędowanie w czerwcu 1918 r. i pełnił swą funkcję tylko przez kilka miesięcy, do wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Z chwilą, gdy powstała Rada Ludowa, poczynania burmistrza Staeckla kontrolował pełnomocnik Władysław Krąkowski (wielki patriota i działacz społeczny, burmistrz Ostrzeszowa w dwóch 12-letnich kadencjach od 1884-1908). W lutym 1919 r. burmistrz Staeckel chorował (być może była to choroba"dyplomatyczna", bo w Ostrzeszowie "rządzili" Polacy, trwało Powstanie Wielkopolskie), a zastępstwo przejął Stefan Borczyński (właściciel tartaku, najstarszy członek magistratu).

  • Śniadanie myśliwych w ostrzeszowskim lesie, rok 1925. Przy stole pierwszy z prawej siedzi Stefan Borczyński, pierwszy burmistrz Ostrzeszowa po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, po przeciwnej stronie w kapeluszu, siedzi Teofil Kozłowski-zięć Stefana. Borczyńscy mieszkali na ulicy Grabowskiej w domu z czerwonej cegły (przy Mostowej), naprzeciwko znajdował się, należący do nich tartak. Stefan Borczyński był właścicielem dużych obszarów lasów położonych przed Bukownicą i znany był z zamiłowania do myślistwa. Z całą pewnością to w tych lasach powstało to piękne i wyjątkowe zdjęcie. 16 marca 2019 roku, mija 70-ta rocznica śmierci pierwszego burmistrza Ostrzeszowa w wolnej Polsce i mimo że niedawno hucznie obchodzono 100-lecie odzyskania niepodległości i 100-lecie wybuchu powstania wielkopolskiego na ziemiach ostrzeszowskich nikt nie pomyślał by złożyć hołd burmistrzowi wybranemu przez powstańców. Dlatego jako Dzieje Ostrzeszowa chcemy uczcić jego pamięć i zapalić znicz przy grobowcu rodziny Borczyńskich. Jeżeli ktoś jest zainteresowany historią naszej Małej Ojczyzny i chciałby zapoznać się z dziejami rodziny Borczyńskich to zapraszamy jutro (sobota) na stary cmentarz o godzinie 13:30, niedaleko krzyża. Myślę że warto przyjść i poświęcić trochę czasu bo w grobowcu pochowani są również powstańcy wielkopolscy, żołnierze Armii Krajowej i więżniowie niemieckich obozów koncentracyjnych a w sąsiedztwie znajduje się kilka grobowców znanych ostrzeszowskich rodów.

  • Więcej