Oto najnowsze zdjęcia w serwisie. Przewijaj w dół, aby obejrzeć kolejne.
Ostatnio dodane zdjęcia
Lata pięćdziesiąte, parada motocyklistów podczas pierwszomajowego święta. Jedna z maszerujacych pań trzyma w ręce szpadę i kask ochronny druga łuk i strzały. Czyżby w Ostrzeszowie uprawiano kiedyś szermierę i łucznictwo? W kamienicy po prawej, która ma na parterze zamalowane do połowy okna, w latach 1951-1958, działalność prowadziła biblioteka miejska. Ze zbiorów Mariana Marzyńskiego.
Rok 1956, pogrzeb Władysława Śliwińskiego. Nie ma już piekarni Michała Rogalewskiego, jest za to sklep z pieczywem należący do spółdzielni PSS. Dobrze widoczna kamienica, zniszczona w 1945 roku przez wkraczającą do Ostrzeszowa Armię Czerwoną. Dwie ostatnie kamienice, na początku lat siedemdziesiątych zostały zburzone pod budowę budynku księgarni. Ze zbiorów Witolda Kucharskiego.
1 maja, lata siedemdziesiąte, ulica Bohaterów Stalingradu (Zamkowa) i trybuna honorowa z wieloma osobistościami ówczesnego życia politycznego i społecznego. Po prawej stronie stoi Edmund Łada, komendant ostrzeszowskiej Milicji Obywatelskiej, przysłany z Pleszewa wraz z kilkoma innymi działaczami politycznymi. Na ulicy, przy trybunie z kamerą stoi Stanisław Haniszewski, fotograf z Kępna, któremu zawdzięczamy niezliczoną ilość zdjęć dokumentujących historię naszego miasta. Za zdjęcie dziękujemy Józefowi Fabrowskiemu.
Początek lat pięćdziesiątych, grupa uczniów, prawdopodobnie z wychowawcą, pozuje do pamiątkowego zdjęcia przed gmachem gimnazjum salezjańskiego (obecnie L.O.). Drugi z lewej stoi: Stefan Jasiak, klęczy od prawej: Henryk Kucharski, niżej Stanisław Szmaj. Może jeszcze dzięki państwu uda kogoś się rozpoznać? Zdj. ze zbiorów Witolda Kucharskiego.
Lata siedemdziesiąte, sklep z artykułami gospodarstwa domowego, który znajdował się naprzeciwka ratusza, w kamienicy pod numerem Rynek 8. Dobrze widać w szybach, odbicie ratusza i bożonarodzeniowej choinki. Przed sklepem stoi pan Wacław Marzyński i dwie pracownice, których nie udało się nam rozpoznać. Za zdjęcie dziękujemy Marianowi Marzyńskiemu.
Początek lat dziewięćdziesiątych i kultowe już fontanno-kwietniko-ławki, w kamienicach działają pierwsze prywatne sklepy z początku przemian ustrojowych a przez okno nad sklepem syna, wygląda pan Józef Kupczyk. Może rozpoznajecie kogoś ze zdjęcia? Gościa z prawej strony, mieszkańcy Rynku zapewne jeszcze dobrze pamiętają.
Początek lat pięćdziesiątych. Widoczne na zdjęciu głazy leżały między drewnianą, narożnikową bramą a stawem klasztornym i pochodziły z fundamentów położonego nieopodal młyna. Jak wieść niesie, przydały się okolicznym mieszkańcom przy budowie domów. W tyle, wkopane w ziemię kamienne słupy, które miały utrudniać wjazd pojazdom na alejki. Ze zbiorów Witolda Kucharskiego.