OSP - Ostrzeszów lata 50-te, stare zdjęcia -

OSP - Ostrzeszów lata 50-te

Nieznany 17 lat, 3 miesiące temu
Komentarze (8)
jan-taylor 17 lat, 3 miesiące temu

Siedzac rzad 1:
Od Lewej cywil p.Roch Graf ul.Sw.Mikolaja
,5 w tym samym rzedzie p.Pisulla,8 w tym samym rzedzie p.Stojecki krawiec,
Stojac od lewej 7 p.Karasinski,
Ostatni rzad od lewej 3 p.Gruszka(szewc)5 p.Bacik(z ul.Piastowskiej, 6 p.Blok,
moze jeszcze w nastepnym komentarzu ktos albo naniesie poprawki lub uzupelni.
Stojacy cywil w srodku to mysle p.Graf Wl???

m_soko 17 lat, 2 miesiące temu

W ostatnim rzędzie od lewej p.Sokołowski i p.Kulas pierwsi kierowcy.
W środkowym rzędzie pierwszy z lewej to p. Pentoś (stolarz). Cywil to wg mnie p.Stekiel a obok niego z lewej Idzi Dawidziński.Ostatni rząd od prawej 3 p.Polarczyk 4 p.Pilarczyk.
Leżą od prawej chyba p.Trawiński a w środku p. Kasprzak (ogrodnik miejski)

Tomasz Duliba 17 lat, 2 miesiące temu

wszyscy strażacy sa w książce p.Grafa 125-lat Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrzeszowie. Bardzo fajna monografia straży

markvincent47 17 lat temu

W najwyższym rzędzie 10-ty od lewej,to jest(myślę)p.Polarczyk(ówczesny dekarz),a 11-ty,to(do dziś żyjący - ma 90 lat)p.Leonard Konarski.Cywil z laską to p.Gruszka.Mieszkał na ul.Powst.Wlkp.po lewej stronie tuż przed przejazdem kolejowym.Kilka twarzy jest mi jeszcze znanych,ale nie pamiętam nazwisk.

agatamo 14 lat, 10 miesięcy temu

Na zdjęciu rozpoznałam mojego dziadka strażaka-siedzi w drugim rzędzie od góry, siódmy od lewej-Leon Karasiński (ur.04.05.1906)-był szewcem.Mam nadzieję,że wraz z moją Mamą uda nam się rozpoznać jeszcze kilku Panów.Pozdrawiam!

WLODEK46 14 lat, 9 miesięcy temu

Siedzący trzeci od prawej(w cywilu)p.Rygusiak

Sylwester Adamski 8 lat, 7 miesięcy temu

W pierwszym rzędzie stojących, trzeci od lewej to p. Hazubski, (Chazubski ?)

Sylwester Adamski 8 lat, 7 miesięcy temu

Strażacy w mieście odgrywali zaraz po wojnie bardzo dużą rolę.Byli zorganizowani.Przy grobie w Wielkanoc,razem z nami ministrantami pełnili adoracje odświętnie ubrani i w pięknych złotych hełmach.Gdy dowódcą był p.Pisula,to latem organizowali na działkach kolejowych zabawy,ale także na Budach.Atrakcją było wdrapywanie się na wysoki masz wywoskowany,na wierzchołku którego wisiały półlitrówki wódki i kiełbasa w petach.Kto się wdrapał zabierał. Bardzo często na Gazowni ćwiczyli i suszyli węże. Najmłodszym strażakiem był Marian Dominik (1949r.) Gdy ćwiczyli,to nie mogliśmy grać w piłkę.Kiedyś ćwiczyli okrzyki na jakieś strażackie święto pod komendy p.Pisuli,a my obdartusy ze złości,że nie możemy grać,ustawiliśmy się w szeregu i ich przedrzeźnialiśmy wołając i sepleniąc :strażacy, w dniu naszego święta pozdrówmy ostrzeszowską publiczność, jeszcze roz,wito wos ostrzeszowsko stroż, cześć, cześć, a naczelnika straży, witamy trzy razy, cześć,cześć,cześć.Po kilku takich naszych wystąpieniach wyłapali nas i zamknęli w drewnianej wierzy służącej do suszenia węży. Nasz areszt nie trwał zbyt długo,gdyż krzyczeliśmy,że poprzecinamy węże.