Czyżby mistrzostwa Ostrzeszowa w pływaniu na byle czym? Staw przy klasztorku, ro..., stare zdjęcia -

Czyżby mistrzostwa Ostrzeszowa w pływaniu na byle czym? Staw przy klasztorku, rok 1926.
Ze zbiorów Marka Makieły.

Grzes67 6 months ago
Comments (1)
jan-taylor 6 months ago

Uwazam to zdjecie za bardzo ciekawe, wrecz historyczne. Ten pojazd wodny to nie zabawka ani "byle co". Stawy miejskie jak i w terenie co najmniej od lat 16xx byly stawami rybnymi. Odlawianie ryb bylo wowczas praktykowane przez spuszczenie wody. Te opisy zawiera literatura zajmujaca sie "Potopem" czyli wojna ze Szwecja.
W protololach Magistratu znajduja sie opisy dzierzawienia skrzyn do hodowli ryb. Skrzynie te byly prawie zatopione w gornej czesci byla pokrywa a w innych scianach byly otwory do cyrkulacji wody. Skrzynie byly wlasnoscia miasta. Miasto wydzierzawialo za opata miejscowym mieszczanom.
Uwazam, ze pokazany na zdjeciu pojazd mogl sluzyc do doplyniecia do takiej skrzyni. Pozycjonowanie skrzyn zdala od brzegu bylo w pewnym sensie bezpieczne przed rabusiami.
Druga mozliwosc to ta platforma plywajaca mogla sluzyc jako pomoc w "koszenius" sierpem Rogazy. Ta roslina byla waznym naturalnym produktem do miejscowej produkcji papieru, do wyplatania "kobialek" ze tylko dwa przyklady wymienie.
Zabawka dla chlopcow wowczs i jeszcze dalej przez dlugie lata pozniej bylo "puszczanie felgi" rowerowej mowili
tez obrecz ktora w plaszczyznie pionowej popychalo [prowadzilo) sie specjalnie uksztaltowanym drutem..